„Upadłość konsumencka to ostatnia deska ratunku dla zadłużonych" – słyszysz to wszędzie. Ale czy ktokolwiek wspomniał, że ta „deska" oznacza utratę domu, samochodu i oszczędności? Istnieje inna droga – ugoda konsumencka – która pozwala wyjść z długów zachowując majątek.
Ugoda = spłata na warunkach, które udźwigniesz
Wielu zadłużonych trafia do nas po konsultacjach w sprawie upadłości, gdy dowiadują się, że ich dom zostanie sprzedany. „Myślałem, że upadłość to reset, że zaczynam od nowa. Nikt nie powiedział, że od nowa znaczy bez dachu nad głową" – to częsta reakcja.
Czym różni się ugoda od upadłości?
Obie ścieżki prowadzą do oddłużenia, ale droga i konsekwencje są diametralnie różne.
- Zachowujesz dom i samochód
- Negocjujesz warunki spłaty
- Redukcja długu nawet o 50-70%
- Bez wpisu do KRS/rejestru
- Proces trwa 3-6 miesięcy
- Likwidacja majątku (dom, auto)
- Sąd decyduje o warunkach
- Plan spłaty 3-7 lat
- Publiczny wpis w KRZ
- Proces trwa 1-4 lata
Co dzieje się z domem w upadłości?
To najważniejsze pytanie i odpowiedź jest jednoznaczna: nieruchomość wchodzi do masy upadłości i zostaje sprzedana.
- Syndyk przejmuje zarząd nad Twoim majątkiem
- Dom/mieszkanie trafia na licytację – często poniżej wartości rynkowej
- Musisz się wyprowadzić – sąd może przyznać środki na wynajem (max 24 miesiące)
- Dotyczy to też wspólności małżeńskiej – majątek wspólny wchodzi do masy
Teoretycznie istnieje możliwość „wykupu" nieruchomości z masy upadłości przez bliskich, ale wymaga to posiadania gotówki na poziomie wartości rynkowej. W praktyce – większość rodzin tego nie udźwignie.
A co z domem w ugodzie konsumenckiej?
W ugodzie konsumenckiej nikt nie dotyka Twojego majątku. Negocjujesz z wierzycielami nowe warunki spłaty – niższe raty, umorzenie części długu, dłuższy okres – ale to Ty decydujesz, co możesz zaoferować.
- Brak likwidacji majątku – negocjujesz spłatę, nie oddajesz majątku
- Wierzyciele wolą ugodę – szybciej i pewniej odzyskają część pieniędzy
- Ty proponujesz warunki – w granicach swoich możliwości
- Żadnego syndyka, żadnej licytacji
Szczegółowe porównanie: tabela
| Aspekt | Ugoda konsumencka | Upadłość konsumencka |
|---|---|---|
| Dom / mieszkanie | ✓ Zachowujesz | ✗ Likwidacja (sprzedaż) |
| Samochód | ✓ Zachowujesz | ✗ Wchodzi do masy* |
| Oszczędności | ✓ Pozostają Twoje | ✗ Wchodzą do masy |
| Redukcja długu | 30-70% (negocjowalna) | Do 100% (po likwidacji) |
| Czas trwania | 3-6 miesięcy | 1-4 lata |
| Publiczny rejestr | ✓ Brak wpisu | ✗ Wpis do KRZ |
| Wpływ na zdolność kredytową | BIK – wpis o ugodzie | BIK + KRZ – znacznie gorszy |
| Kto decyduje? | Ty i wierzyciele | Sąd |
| Wymagany dochód | ✓ Tak (do spłaty rat) | Nie zawsze |
* Samochód może być wyłączony z masy upadłości jeśli jest niezbędny do pracy i ma niską wartość
Kiedy ugoda, a kiedy upadłość?
Ugoda konsumencka jest dla Ciebie, jeśli:
- Masz stały dochód – wynagrodzenie, emerytura, renta, działalność
- Chcesz zachować majątek – dom, mieszkanie, samochód
- Jesteś w stanie płacić niższe raty – po renegocjacji warunków
- Zależy Ci na dyskrecji – brak publicznych rejestrów
- Masz kilku wierzycieli – banki, firmy pożyczkowe, windykatorzy
Upadłość może być rozwiązaniem, gdy:
- Nie masz żadnych dochodów i realnych perspektyw na ich uzyskanie
- Nie posiadasz majątku do ochrony
- Dług jest tak duży, że nawet zredukowane raty są nieosiągalne
- Akceptujesz utratę majątku w zamian za całkowite oddłużenie
Wiele osób wpada w pułapkę myślenia: „Mam za dużo długów na ugodę". To nieprawda. Wysokość długu nie dyskwalifikuje Cię z ugody – liczy się Twoja zdolność do płacenia renegocjowanych rat. Mieliśmy klientów z długami rzędu 500 000 zł, którzy zachowali domy dzięki ugodzie.
Prawdziwe historie: ugoda vs upadłość
„Miałem 180 000 zł długu i kredyt hipoteczny. Prawnik od upadłości powiedział, że dom i tak stracę, więc lepiej ogłosić upadłość. Na szczęście trafiłem na UgodaKonsumencka.pl. Wynegocjowaliście umorzenie 60% długu pozabankowego i rozłożenie reszty na 48 rat. Dom został, kredyt spłacam normalnie." — Marek, 47 lat, Wrocław
„Poszłam na upadłość bez konsultacji. Po 2 latach procesu syndyk sprzedał nasze mieszkanie za 280 000 zł – rynkowo warte było 380 000 zł. Dostałam 24 000 zł na wynajem. Teraz wynajmuję kawalerkę za 2 500 zł i żałuję, że nie sprawdziłam innych opcji." — Anna, 52 lata, Kraków
Dlaczego wierzyciele zgadzają się na ugodę?
To pytanie zadaje niemal każdy klient: „Skoro mam dług 100 000 zł, to dlaczego bank zgodzi się na 40 000 zł?". Odpowiedź jest prosta – ekonomia.
-
Pewność vs niepewność
Ugoda = pewne 40 000 zł teraz. Egzekucja/upadłość = może 20 000 zł za 3 lata, a może nic. -
Koszty windykacji
Każdy miesiąc windykacji to koszty: pisma, telefony, prawnicy. Ugoda kończy te wydatki. -
Odpisy i rezerwy
Banki muszą tworzyć rezerwy na „złe kredyty". Ugoda pozwala zamknąć sprawę. -
Upadłość = strata
W upadłości konsumenckiej wierzyciele często dostają grosze z złotówki. Wolą ugodę.
Jak wygląda proces ugody konsumenckiej?
-
Bezpłatna analiza sytuacji
Sprawdzamy Twoje długi, dochody i majątek. Oceniamy możliwości. -
Strategia negocjacyjna
Przygotowujemy propozycje dla każdego wierzyciela – ile możesz realnie płacić. -
Negocjacje z wierzycielami
Prowadzimy rozmowy z bankami, firmami pożyczkowymi, windykatorami. -
Zawarcie ugód
Podpisujesz porozumienia – nowe, niższe raty, często z umorzeniem części długu. -
Spłata według nowych warunków
Płacisz raty, które są dostosowane do Twoich możliwości. Dom zostaje.
Czy mogę najpierw spróbować ugody, a potem upadłości?
Tak – ugoda nie zamyka drogi do upadłości. Jeśli ugoda się nie uda (np. wierzyciele nie zgodzą się na warunki), nadal możesz ogłosić upadłość.
Odwrotnie nie działa – jeśli ogłosisz upadłość i stracisz dom, nie ma odwrotu. Dlatego zawsze zalecamy: najpierw sprawdź możliwość ugody.
Niektóre firmy specjalizują się wyłącznie w upadłości konsumenckiej i nie proponują alternatyw. Zarabiają na opłatach za prowadzenie postępowania upadłościowego. Zawsze pytaj o możliwość ugody przed podjęciem decyzji o upadłości.
Podsumowanie: którą ścieżkę wybrać?
Ugoda wymaga dochodu i zdolności do płacenia (niższych) rat. Upadłość tego nie wymaga, ale odbiera majątek. To fundamentalny wybór: spłacać mniej i zachować dom vs stracić wszystko i zacząć od zera.
Jeśli masz stały dochód i jakikolwiek majątek do ochrony – sprawdź najpierw możliwość ugody. To nic nie kosztuje, a może uratować Twój dom.
Nie wiesz, która ścieżka jest dla Ciebie?
Bezpłatnie przeanalizujemy Twoją sytuację i powiemy wprost: ugoda czy upadłość. Bez zobowiązań.
Umów bezpłatną konsultację