Każda z tych historii zaczęła się od tego samego miejsca, w którym być może jesteś teraz: bezsenność, strach przed telefonem, poczucie, że nie ma wyjścia. Każda z tych osób myślała, że ich przypadek jest beznadziejny. A jednak – wyszli z tego. Z domem. Z godnością. Z nowym początkiem.

Wspólny mianownik wszystkich historii
Najtrudniejszy był pierwszy krok – przyznanie, że potrzebuję pomocy
Każda z tych osób odkładała działanie miesiącami lub latami. Żałują tylko jednego – że nie zaczęli wcześniej.

Historia #1: Tomasz – 120 000 zł długu po rozwodzie

T

Tomasz, 47 lat

Kierownik magazynu, Wrocław

Sytuacja wyjściowa

Rozwód połączony z podziałem majątku zostawił Tomasza z kredytem hipotecznym, dwoma kredytami konsumpcyjnymi i kartą kredytową. Żona zabrała oszczędności, a on został z ratami. Po roku od rozwodu zaczął brać chwilówki, żeby „dotrwać do pierwszego". Spirala się rozkręciła.

120 000 zł
Całkowity dług
68 000 zł
Po ugodzie
52 000 zł
Umorzone
„Myślałem, że stracę mieszkanie. Że syn będzie się mnie wstydził. Przez dwa lata nie odbierałem telefonów z nieznanych numerów. Moja nowa partnerka nie wiedziała o długach – bałem się, że ucieknie. W końcu powiedziałem jej wszystko. Nie uciekła. Razem znaleźliśmy pomoc. Dziś mam jedną ratę 1 400 zł miesięcznie. Za 4 lata będę wolny."
Rezultat

Mieszkanie zostało. Tomasz ma jasny plan spłaty. Związek przetrwał – partnerka mówi, że szanuje go bardziej po tym, jak zobaczył problem i szukał rozwiązania. Syn wie o sytuacji i jest dumny z taty, że sobie poradził.

Historia #2: Marta – 67 000 zł w pętli chwilówek

M

Marta, 34 lata

Pielęgniarka, Poznań

Sytuacja wyjściowa

18 pożyczek w 14 firmach. Zaczęło się od awarii samochodu – 3 000 zł chwilówki. Potem przyszła choroba mamy, dodatkowe wydatki. Każdy nowy dług był na spłatę poprzedniego. W szczytowym momencie płaciła 6 200 zł miesięcznie samych rat – przy zarobkach 5 800 zł.

67 000 zł
Całkowity dług
38 000 zł
Po ugodzie
29 000 zł
Umorzone
„Brałam dodatkowe dyżury, żeby spłacać raty. Nie spałam, bo liczyłam. Płakałam w przerwie w pracy. Mama zauważyła, że coś jest nie tak – schudłam 12 kilo. Bałam się jej powiedzieć, bo sama była chora. Ale gdy powiedziałam, powiedziała tylko: ‚Córeczko, dlaczego sama przez to przechodziłaś?' Pomogła mi znaleźć specjalistów. Dziś mam jedną ratę 950 zł. I śpię."
Rezultat

18 pożyczek zamienione na jedną ugodę. Rata spadła z 6 200 zł do 950 zł. Marta wróciła do normalnego życia – ma czas dla mamy, nie bierze dodatkowych dyżurów „z rozpaczy". Planuje wakacje – pierwsze od 4 lat.

Historia #3: Krzysztof i Anna – 185 000 zł wspólnego długu małżeńskiego

K+A

Krzysztof (52 l.) i Anna (49 l.)

Przedsiębiorca + nauczycielka, Łódź

Sytuacja wyjściowa

Firma Krzysztofa upadła w pandemii. Zostały długi – kredyt firmowy, leasing, zobowiązania wobec dostawców. Wszystko zabezpieczone ich wspólnym domem. Anna dowiedziała się o skali problemu, gdy przyszło pismo z banku o wypowiedzeniu umowy. Byli o krok od licytacji.

185 000 zł
Całkowity dług
95 000 zł
Po ugodzie
90 000 zł
Umorzone
„Myślałem, że małżeństwo się rozpadnie. Anna miała prawo być wściekła – ukrywałem skalę problemów. Ale powiedziała: ‚Wyjdziemy z tego razem albo wcale.' Ta rozmowa nas ocaliła. Poszliśmy po pomoc – oboje. Negocjowaliśmy z siedmioma wierzycielami. Każdy z nich wolał ugodę niż licytację, która nie dałaby im tyle. Dom został. My zostaliśmy."
Rezultat

Dom nie został zlicytowany. Dług zredukowany o prawie 50%. Krzysztof znalazł pracę na etacie – mówi, że to ulga po stresie prowadzenia firmy. Anna awansowała na wicedyrektora. Spłacają 2 100 zł miesięcznie – razem dają radę.

Historia #4: Ewa – samotna matka, 43 000 zł i strach o dzieci

E

Ewa, 38 lat

Księgowa, Gdańsk

Sytuacja wyjściowa

Po odejściu męża została sama z dwójką dzieci (8 i 12 lat). Alimenty przychodziły nieregularnie. Kredyt na samochód, karty kredytowe, pożyczka na remont – wszystko narastało. Największy strach? Że dzieci zobaczą komornika pod drzwiami.

43 000 zł
Całkowity dług
28 000 zł
Po ugodzie
15 000 zł
Umorzone
„Najgorsze było to, że dzieci widziały, jak się stresuję. Pytały: ‚Mamo, dlaczego płaczesz?' Nie chciałam im mówić o pieniądzach – są za małe. Ale one i tak czuły. Kiedy zaczęłam działać, one to zauważyły. Moja córka powiedziała: ‚Mamo, znowu się uśmiechasz.' To było warte więcej niż wszystkie pieniądze świata."
Rezultat

Rata 700 zł miesięcznie, którą Ewa może spokojnie płacić. Komornik nigdy nie zapukał. Dzieci nie wiedzą o szczegółach – wiedzą tylko, że mama poradziła sobie z „dorosłymi problemami". Ewa mówi, że odzyskała radość z bycia mamą.

Co łączy te wszystkie historie?

1

Każdy odkładał działanie

Tomasz – 2 lata. Marta – 3 lata. Krzysztof – rok. Ewa – 18 miesięcy. Wszyscy żałują, że nie zaczęli wcześniej.

2

Każdy myślał, że jest sam

Ukrywanie problemu przed bliskimi pogłębiało stres. Rozmowa – choć trudna – była przełomem.

3

Każdy bał się, że jest za późno

Nigdy nie jest za późno, dopóki masz jakikolwiek dochód i chęć spłaty. Wierzyciele wolą ugodę niż egzekucję.

4

Każdy zachował to, co najważniejsze

Dom, rodzinę, godność. Nie stracili wszystkiego – straciliby, gdyby nie działali.

Podsumowanie tych 4 historii
415 000 zł
Łączny dług przed
229 000 zł
Po ugodach
186 000 zł
Umorzone
45%
Średnia redukcja

Czy Twoja historia może mieć podobny finał?

Kto może liczyć na sukces?
  • Masz jakikolwiek dochód – pensja, emerytura, renta, działalność
  • Chcesz spłacać – wierzyciele to widzą i doceniają
  • Jesteś gotowy na kompromis – nie oczekujesz 100% umorzenia
  • Podejmiesz działanie – sam fakt, że tu jesteś, to pierwszy krok

Żadna z tych osób nie była „idealna". Tomasz ukrywał długi. Marta brała kolejne chwilówki. Krzysztof ryzykował dom rodziny. Ewa płakała zamiast działać. Ale każdy z nich w końcu zrobił ten jeden krok – poprosił o pomoc.

Jeśli czujesz się tak jak oni na początku – przeczytaj też: Jak przestać bać się telefonu i odzyskać spokój oraz Jak powiedzieć rodzinie o długach.

Twoja historia może być następna

Bezpłatna konsultacja nic nie kosztuje. Wysłuchamy, przeanalizujemy, pokażemy opcje. Pierwszy krok jest najtrudniejszy – ale go już zrobiłeś, czytając to.

Umów bezpłatną konsultację

Zespół UgodaKonsumencka.pl

Te historie są prawdziwe – zmieniliśmy tylko imiona. Za każdą liczbą stoi człowiek. Pomagamy im pisać nowe rozdziały.